Ochrona „czci” i „prywatności” osoby zmarłej

ochrona czci
Fot. Pixabay.com

Zmarłemu jest niewątpliwie obojętne, co o nim piszą, ale nie jest obojętne jego bliskim. Co o ochronie „czci” i „prywatności” osoby nieżyjącej stanowi polskie prawo?

Ochrona czci: prawa osobiste po śmierci

De mortuis aut bene, aut nihil (O zmarłych albo dobrze, albo wcale). Sentencja ta przypisywana jest Chilonowi ze Sparty. Ale można napisać ją przewrotnie De mortuis aut bene, aut nihil?

Według art. 23 Kodeksu cywilnego (dalej KC) dobrami osobistymi człowieka są w szczególności cześć, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji. Jak pisałam w artykule Kult osoby zmarłej (More Maiorum nr 11/2015) wymienienie to jest przykładowe, a do dóbr osobistych zalicza się wszystko, co jest związane ze sferą życia prywatnego, rodzinnego, a także ze sferą intymności [1].

Godność człowieka chroniona jest także przez art. 30 Konstytucji. Mówi on, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna. Podobnie art. 8 konwencji z dnia 4 listopada 1950 r. o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności [2] podkreśla, że każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.

Dobra osobiste, jak to stanowi art. 23 KC, są ściśle związane z konkretną jednostką ludzką. Z przepisu tego wynika zatem jednoznacznie, że dobra osobiste są dobrami żywego człowieka. Nie mogą być one przeniesione na inną osobę ani w drodze czynności prawnych między żyjącymi, ani w drodze spadkobrania. Przysługują człowiekowi od chwili narodzin i gasną z chwilą jego śmierci [3]. Dotyczy to także takich dóbr, jak cześć i prywatność zmarłego.

Również na gruncie obecnie obowiązującego kodeksu karnego, zniesławienie osoby zmarłej albo pamięci po niej nie stanowi  przestępstwa [4]. Oznacza to, że nie jest możliwe jej zniesławienie.

Ochrona czci: prawa osobiste osób bliskich osobie zmarłej

To, że z chwilą śmierci wygasają prawa osobiste nie oznacza, że dopuszczalne jest wypowiadanie się o zmarłym obraźliwie, źle lub kłamliwie. Bowiem właśnie z chwilą śmierci człowieka powstaje dobro osobiste bliskich do ochrony sfery uczuciowej, związanej z kultem pamięci najbliższej osoby zmarłej [5]. Nie jest to jakaś kontynuacja ochrony dóbr osobistych osoby zmarłej, ale odrębne, własne dobro osobiste bliskich. Jego ochrona prawna nie jest uzależniona od zakresu ochrony dóbr osobistych osoby zmarłej, jaka zostałaby jej udzielona za życia [6]. Przysługująca osobom bliskim ochrona prawna nie jest skierowana na ochronę czci ani zmarłego, ani też tych osób bliskich, lecz zmierza do ochrony uczucia pietyzmu, jaki osoby te żywią względem zmarłego [7]. Dotyczy ono przede wszystkim możliwości zapamiętania tej osoby jako dobrego, godnego, uczciwego człowieka.

Ochrona czci: komu przysługuje prawo do ochrony sfery uczuciowej związanej z kultem pamięci osoby zmarłej?

W przypadku ochrony dobra osobistego, związanego z kultem pamięci osoby zmarłej, prawo do ochrony będzie przysługiwało tylko osobom najbliższym zmarłego. Przy czym krąg tych osób nie ogranicza się do wskazanych w art. 10 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych [9] tj.: 1) pozostały małżonek lub małżonka; 2) krewni zstępni; 3) krewni wstępni; 4) krewni boczni do 4 stopnia pokrewieństwa; 5) powinowaci w linii prostej do 1 stopnia. Ustawa ta nie reguluje bowiem zasad ochrony dóbr osobistych osób dla zmarłego bliskich [10]. Tak więc grono osób objętych ochroną będzie szersze. Oprócz krewnych i powinowatych, do osób bliskich należy zaliczyć np. konkubenta.

Natomiast należy odmówić ochrony dalszym krewnym, dalszym powinowatym czy przyjaciołom. W tym wypadku nie chodzi bowiem o ochronę czci zmarłego, która uzasadniałaby przyznanie ochrony takim osobom w razie każdego stwierdzenia obrazy zmarłego. Chodzi tu o ochronę własnych dóbr osobistych osób najbliższych w zakresie, w jakim godzi to w ich uczucia [11].

Przy ustalaniu osób, którym przysługuje prawo do ochrony pamięci osoby zmarłej, winien też być brany pod uwagę stopień zażyłości oraz więzy emocjonalne z osobą zmarłą. Przykładowo, osoba najbliższa, która nie utrzymywała ze zmarłym kontaktów lub sama zachowywała się wobec niego niewłaściwie, nie może domagać się ochrony [12].

Przepisy prawa natomiast nie wskazują kim musi być naruszający to dobro osobiste. Może to być zatem zarówno osoba obca zmarłemu, jak też osoba mu najbliższa. Z analizy orzecznictwa sądowego wynika, że nie należą do rzadkości spory pomiędzy osobami bliskimi zmarłemu.  Często bowiem zdarza się, że kult pamięci tej samej osoby zmarłej stanowi dobro osobiste więcej niż jednego człowieka (np. kilku krewnych).

Każda z tych osób może samodzielnie i niezależnie od pozostałych zaspokajać swoje potrzeby uczuciowe związane z kultem pamięci zmarłego i w tym celu wykonywać przysługujące jej uprawnienia. Ponieważ jednak każdej z nich przysługuje również ochrona prawna przed zagrożeniem lub naruszeniem jej dobra osobistego, przeto pozostałe osoby mają obowiązek powstrzymywania się od wszelkich działań, które by stanowiły takie zagrożenie lub naruszenie [13]. Przykładowo, według brata zmarłego napisanie, że zmarły był nałogowym alkoholikiem jest tylko przekazaniem znanego faktu. Natomiast przez wdowę po zmarłym może to być odebrane jako naruszenie jej dobra osobistego, którym jest kult pamięci zmarłego męża.

Trzeba także podkreślić, że ochrona taka nie jest nieograniczona w czasie. Po wielu latach od śmierci danej osoby odpada cel ochrony jej pamięci [14]. Więź emocjonalna pomiędzy zstępnymi dalszego stopnia jest słaba, względnie nie ma jej w ogóle. Sam fakt pokrewieństwa nie będzie tu wystarczający.

Ochrona czci: działania naruszające dobro osobiste

Do tego aby można było domagać się ochrony własnego dobra osobistego musi wystąpić co najmniej zagrożenie go przez cudze działanie. Tym „działaniem” będą najczęściej nieprawdziwe lub krzywdzące wypowiedzi o zmarłym, czy to ustne, czy to pisemne. Dobro osobiste może być także naruszone przez treści opublikowane w Internecie [15].

O tym, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego decyduje obiektywna ocena konkretnych okoliczności, a nie subiektywne odczucie osoby zainteresowanej [16]. Należy więc uwzględnić opinię występującą w społeczeństwie, a nie reakcję społeczeństwa na konkretne zachowanie danej osoby [17]. Przy czym podstawowe znaczenie mają poglądy rozsądnych i uczciwie myślących ludzi [18].

Ochrona czci: bezprawność działania osoby naruszającej dobro osobiste

Kodeks cywilny przyjmuje, że każde zagrożenie dobra osobistego jest bezprawne. Wskazuje na to konstrukcja art. 24 KC, w którym zostało napisane „chyba że nie jest ono bezprawne”. Takie sformułowanie przepisu wyraźnie wskazuje, że w procesie o ochronę dóbr osobistych to pozwany ma obowiązek wykazać, że jego działanie nie było bezprawne [19].

Bezprawność działania będzie przede wszystkim w przypadku, gdy jakaś osoba w swojej wypowiedzi zawarła:

1) informacje ze sfery życia prywatnego, rodzinnego lub z jego sfery intymności, naruszając przez to dobra osobiste osoby bliskiej zmarłemu;

2) fakty i oceny przedstawione ze świadomością niezgodności ich z prawdą [20].

Nie ma jednolitego poglądu, co należy do sfery intymności. Niektórzy uważają, że można do niej zaliczyć w szczególności [21]:

1) informacje o stanie zdrowia;

2) informacje o uzależnieniu od narkotyków czy zakażeniu wirusem HIV [22];

3) informacje na temat spraw związanych z seksem, orientacją seksualną [23];

4) informacje na temat stosunków pozamałżeńskich;

5) informacje o życiu uczuciowym;

6) informacje na temat utrzymywanej w tajemnicy wstydliwej przeszłości;

7) informacje o potrąceniach należności alimentacyjnych pracownika [24].

Natomiast według innych pkt 2 [25] oraz 4–7 należą tylko do sfery prywatności, a nie intymności [26]. Można także spotkać pogląd, że np. informacja o poddaniu się leczeniu psychiatrycznemu to sfera prywatności osoby, a nie sfera intymności [27].

Życie intymne każdej osoby podlega zawsze pełnej ochronie prawnej. Nie obala zatem domniemania bezprawności działania wykazanie, że ujawnione okoliczności z cudzego życia intymnego były obiektywnie prawdziwe [28].

Bezprawność naruszenia dobra osobistego wyłącza uprzednia zgoda uprawnionego np. na opublikowanie informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia.

Nieświadomość niezgodności z prawdą wypowiedzi zniesławiających pamięć zmarłego nie zawsze będzie chroniła jej autora. Jeżeli bowiem nie ma on świadomości, bo nie sprawdził prawdziwości i rzetelności faktów, o których pisze, nie zachował staranności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów, oparł się tylko na jednym źródle informacji, a pominął inne dostępne, wówczas może zostać mu postawiony zarzut naruszania sfery uczuciowej osób bliskich zmarłemu. Tak będzie nawet wówczas, gdy autor powoła się na wypowiedzi osób trzecich [29].

Fakt, że autor wypowiedzi nie zamierzał naruszyć dobra osobistego innej osoby nie jest istotny [30].

Ponadto autor winien rzetelnie wyważyć, aby przyjęty przez niego opis, styl wypowiedzi, użyte słownictwo nie prowadziły do naruszenia dobrego imienia innej osoby, jej godności i czci [31]. Z kolei krytyka nie może zmierzać do poniżenia lub ośmieszenia danej osoby, lub jej bliskich [32].

Nie ma przy tym znaczenia do jak dużej ilości osób dotarła taka wypowiedź. Nie chodzi tu bowiem o reakcję społeczeństwa, lecz o opinię występującą w społeczeństwie [33].

Ochrona czci: działania naruszające dobro osobiste osób publicznych i „postaci historycznych”

Poglądy w sprawie ochrony sfery intymnej osób publicznych są podzielone.

Według pierwszego z nich, ochrona prawna sfery intymności życia zarówno w stosunku do osób prywatnych, jak i osób wykonujących działalność publiczną powinna być równa [34]. Nie obala bezprawności działania wykazanie, że ujawnione okoliczności z cudzego życia intymnego, były obiektywnie prawdziwe [35].

Zwolennicy drugiego poglądu uważają, że dopuszczalna jest ingerencja w sferę intymności osób publicznych. Uchylenie bezprawności ma miejsce wówczas, gdy zostaną spełnione następujące warunki: informacja ta dotyczy osoby publicznej, ma związek z wykonywaniem przez tę osobę działalności publicznej oraz jej opublikowanie jest motywowane interesem społecznym (tzw. usprawiedliwione zainteresowanie) [36].

Można spotkać także stanowisko pośrednie, w myśl którego ze sfery intymnej mogą być ujawnione wyłącznie te fakty, które stanowią czyny niedozwolone lub są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami). Całkowite pozbawienie intymności osób publicznych godziłoby w ich godność, a to nie może być usprawiedliwione zaciekawieniem publiczności [37].

Niejednolita będzie także niewątpliwie ocena, czy w konkretnej sytuacji doszło do naruszenia dobra osobistego osób bliskich zmarłej osobie publicznej.

Ochrona czci: środki służące usunięciu skutków naruszenia dobra osobistego

W razie dokonanego naruszenia ten czyje dobro zostało naruszone może żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 24 § 1 zd. 2 KC).

Katalog środków ochrony wymienionych w art. 24 KC jest otwarty. W przypadku publikacji naruszającej dobro osobiste jest to często dalszy zakaz publikacji, zakaz rozpowszechniania książki, wycofanie nakładu publikacji z obiegu, usunięcie z kolejnego wydania określonych wypowiedzi, a nawet całego rozdziału, sprostowanie wypowiedzi, złożenie oświadczenia o określonej treści.

Ochrona czci: przykłady naruszenia kultu pamięci osoby zmarłej

I. Za naruszenie kultu pamięci osoby zmarłej sąd uznał wykorzystanie informacji posiadanych o zmarłym, zwłaszcza tak wrażliwych, jak stan zdrowia psychicznego, rozpowszechnianie ich, czy w inny sposób czynienie z nich użytku. Mogłoby to bowiem godzić w uczucie, jakim osoby bliskie darzą zmarłego, zakłócać ich spokój psychiczny, burzyć szacunek dla jego dokonań, a przez to godzić w dobro osobiste, za jakie doktryna i orzecznictwo uznaje kult pamięci zmarłego [38].

II. Naruszeniem dobra osobistego osób bliskich zmarłemu będzie postawienie nieprawdziwego zarzutu, że zmarły współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Współpraca, jak i gotowość takiej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa jest aktualnie w świadomości społecznej dość powszechnie oceniane jako negatywne. Niewątpliwie przedstawienie kogokolwiek w taki sposób, poprzez skojarzenie z totalitaryzmem i instytucjami służącymi do jego utrzymywania i ochrony powoduje w przeważającej części społeczeństwa wytworzenie dystansu do takiej osoby i często także do jego bliskich, niechęci i utraty zaufania. Postawienie takiego zarzutu, choćby nie wprost, ale w sposób łatwy do odczytywania intencji autora, niewątpliwie naraża na uszczerbek dobre imię zmarłego, a tym samym narusza dobra osobiste przysługujące jego rodzinie [39].

III. W sprawie, która rozpatrywał Sąd Okręgowy w Lublinie, a następnie Sąd Apelacyjny [40] w Lublinie oraz Sąd Najwyższy Irena S.-N., Maria N.-M. i Agnieszka D. pozwały Ewę L.-M. jako autorkę i współwydawcę oraz Sergiusza M. jako współwydawcę i wydawcę książek pod tytułem „Zaporczycy”1943-1949”, „Zaporczycy. Relacje, Tom I” oraz „Zaporczycy. Relacje, Tom II”, które ukazały się nakładem wydawnictwa Clio w latach 1995-1999, o naruszenie dóbr osobistych poprzez bezpodstawne, nieprawdziwe pomówienia i oszczerstwa, rzucające cień na dobre imię Władysława S.-N., przez co została obrażona pamięć o Nim, a w konsekwencji naruszone zostały dobra osobiste przysługujące Jego rodzinie.

Sąd Okręgowy ocenił, a Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy ocenę tę zaaprobowały, że Ewa L.-M. nie zadośćuczyniła wymogom rzetelnej pracy historyka, a jej działania w doborze materiału źródłowego i jego weryfikacja nie zostały podjęte z należytą starannością i nie odpowiadają wymaganiom rzetelnego warsztatu historycznego. Poczynione przez nią zabiegi literackie, doprowadziły do zniekształcenia rzeczywistych wydarzeń oraz oceny Władysława S.-N. Ponadto Sąd wskazał, że Ewa L.-M. nie przeprowadziła pogłębionych badań tematu i nie wykorzystała innych dostępnych źródeł. Autorka nie wykazała też, by poszukiwała dalszych świadków wydarzeń, chociaż – jak się okazało – tacy istnieli, a z ich zeznań wyłaniał się inny obraz zarówno opisywanych wydarzeń, jak i osoby Władysława S.-N.

Sąd ustalił, że książki, w wielu fragmentach zawierają nieprawdziwe informacje o Władysławie S.-N. Skutek uchybień pozwanej jako autorki i obojga pozwanych jako wydawców, jest bardzo poważny, gdyż z publikacji wynika zarzut dopuszczenia się przez Władysława S.-N. zdrady i kolaboracji z komunistyczną policją polityczną. Doszło wskutek tego do naruszenia dobra osobistego powódek w postaci kultu pamięci bliskiego (męża i ojca) zmarłego [41].

IV. Opublikowana została informacja, że zmarły syn był narkomanem oraz nosicielem wirusa HIV. Przez taką wypowiedź nie zostało naruszone dobro osobiste zmarłego. Doszło natomiast do naruszenia dobra osobistego jego matki, którym jest kult pamięci osoby zmarłej. W restrykcyjnie nastawionym społeczeństwie, nie czyniącym w zasadzie rozróżnień między narkomanią, nosicielstwem wirusa HIV i chorobą AIDS, wystąpienie negatywnych rezultatów ujawnienia takich informacji jest pewne [42].

V. Czy napisanie o zmarłym, że był nieślubnym dzieckiem narusza dobra osobistego jego dzieci i wnuków w postaci kultu pamięci o bliskim zmarłym bowiem hańbi i zniesławia jego pamięć? Czy też może zwrot taki nie jest ani obraźliwy, ani zniesławiający? Niewątpliwie trudno w tym wypadku o jednolitą ocenę [43]. Natomiast zarzut naruszenia dóbr osobistych nie będzie zasadny, jeżeli taka wypowiedź na temat zmarłego wynika ze źródeł powszechnie dostępnych np. z aktu chrztu czy urodzenia sporządzonego przed rokiem 1916.

VI. Sąd Najwyższy rozpatrywał sprawę z powództwa bliskich zmarłego Jacka K.: Andrzeja K., Joanny L.-K., Jakuba K., Jana K., Kacpra K. i Grażyny K. o ochronę ich dóbr osobistych wywołaną wypowiedzią Romana G. wiceprzewodniczącego Rady Ministrów oraz Ministra Edukacji Narodowej i sprawującego jednocześnie mandat posła na Sejm. Roman G. w dniu 30 sierpnia 2006 r. podczas konferencji prasowej w Katowicach wypowiedział następujące słowa: „Ja nie twierdzę, że Jacek K. był agentem Służby Bezpieczeństwa, ja twierdzę coś znacznie gorszego i zawsze tak twierdziłem – że to porozumienie, które zostało zawarte przy okrągłym stole m.in. przez niego, było porozumieniem, które szkodziło Polsce i było zdradą ideałów milionów ludzi, którzy należeli do «Solidarności»”.

Na pytanie dziennikarza, czy należy usunąć nazwisko Jacka K. z podręczników szkolnych, pozwany dodał: „Nie, tak samo jak Szczęsnego Potockiego czy Janusza Radziwiłła nie należy usuwać z podręczników historii”, po czym – kierując swą wypowiedź do dziennikarza – stwierdził: „Można, panie redaktorze, to mocniej powiedzieć czy nie”.

Sądy rozpatrujące sprawę w kolejnych instancjach uznały, że treść i forma wypowiedzi Romana G. naruszyła dobra osobiste powodów w postaci kultu po zmarłym ojcu i bracie przez poniżenie i zakwestionowanie uczciwości oraz dobrego imienia zmarłego. Wobec zmarłego Jacka K. postawione zostały przez Romana G. najcięższe zarzuty, jakie można postawić obywatelowi każdego państwa i to niezależnie od jego funkcji piastowanej wcześniej w życiu społecznym, tj. zarzut zdrady i szkodzenia własnemu krajowi. Odwołanie się Romana G. do dwóch zdecydowane negatywnych postaci historycznych (Szczęsnego Potockiego i Janusza Radziwiłła) stanowiło jednoznacznie negatywną ocenę Jacka K. jako człowieka i obywatela. W Polsce zdrada i szkodzenie własnemu krajowi zawsze było uważane za postawę szczególnie naganną, odrażającą i godną potępienia, istniały zatem uzasadnione podstawy do przyjęcia, iż omawiana wypowiedź pozwanego naruszyła dobra osobiste powodów w postaci kultu pamięci o bliskim zmarłym.

Sąd Najwyższy stwierdził, że wypowiedź Romana G., zawierająca drastycznie negatywny osąd osoby Jacka K., nie została poparta wskazaniem „rzetelnych i wiarygodnych źródeł”. Sąd nie podzielił zatem stanowiska Romana G., że prawidłowa wykładnia art. 54 ust. 1 Konstytucji i art. 10 ust. 1 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w zakresie oceniania polityków nie nakłada na oceniającego obowiązku stosowania się do arbitralnie ustanawianych przesłanek faktycznych, gdyż istotą wolności słowa jest brak konieczności posługiwania się jakimikolwiek przesłankami do wyrażania negatywnej opinii o działalności polityków. Tymczasem wskazanie właśnie takiej podstawy faktycznej formułowanego osądu czyni go rzetelnym i dającym się odpowiednio zweryfikować. Skoro pozwanego Romana G. obciążał obowiązek wskazania na rzetelne i wiarygodne źródła osądu osoby Jacka K., a nie uczynił zadość tej powinności, należało przyjąć, że przekroczył zakres swobody wypowiedzi przewidzianej w art. 54 ust. 1 Konstytucji i art. 10 ust. 2 konwencji. Tym samym działanie Romana G. Sąd uznał za bezprawne [44].

VII. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrywał sprawę z powództwa Alicji K. oraz drugą sprawę z powództwa Rene M. – żony i córki zmarłego Ryszarda Kapuścińskiego przeciwko Arturowi Domosławskiemu autorowi książki „Kapuściński non-fiction”. Wdowa uznała, że naruszono jej prawo do dobrej pamięci po mężu oraz prawo do życia prywatnego. Podkreślała, że Artur Domosławski nie miał prawa pisać o życiu osobistym pisarza i „nie został upoważniony do pisania o córce”. Córka zarzucała mu naruszenie w książce jej prawa do prywatności. Książka zawierała też liczne szczegóły o życiu intymnym pisarza i o jego trudnych relacjach z córką.

W nieprawomocnym wyroku Sąd Okręgowy oddalił większość zarzutów Alicji K. Uznał jeden zarzut dotyczący naruszenia dóbr osobistych powódki w obszarze kultu pamięci po zmarłym mężu. Dotyczy to informacji z jednego rozdziału książki „O miłości i innych demonach”, który opowiada o relacjach Ryszarda z żoną Alicją, romantycznej naturze pisarza, a także miejscu kobiet w jego twórczości reporterskiej i poetyckiej [45]. Artur Domosławski wniósł apelację od wyroku co do zakwestionowania przez sąd możliwości ponownego opublikowania rozdziału „O miłości i innych demonach”.

Natomiast Sąd oddalił pozew córki pisarza. W jawnym uzasadnieniu sędzia wyjaśniła, że nie naruszono dóbr powódki, bo książka nie zawierała nieprawdy na jej temat. Odnosząc się do relacji córka-ojciec, sędzia podkreśliła, że autor opisał je w sposób „stonowany i delikatny”, a w biografii dopuszczalne są hipotezy oparte na zebranych materiałach i wypowiedziach świadków. Dodała, że powódka chciałaby, by obraz ojca w książce odpowiadał jej oczekiwaniom, ale zadaniem autora jest jak najwierniejsze oddanie tego, co wynika z materiałów. Według sędzi, informacje z książki o życiu intymnym ojca nie stanowią dla powódki – jako córki, w przeciwieństwie do wdowy – przeszkody w kultywowaniu dobrej o nim pamięci [47]. Wyrok jest nieprawomocny.

Pierwotne miejsce publikacji: More Maiorum nr 2 (37)/2016.

Autorka: Izabela Heropolitańska.

Przypisy

[1] Por. np. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 1984 r., I CR 400/83, Orzecznictwo Sądu Najwyższego (dalej OSN) z 1984, nr 11, poz. 195.

[2] Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284.

[3] Jest to pogląd dominujący np. A. Szpunar, „Ochrona dóbr osobistych”, Warszawa 1979, str. 97; M. Pyziak-Szafnicka Małgorzata, [w:] „Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna”, LEX 2014, komentarz 15 do art. 23; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 5 kwietnia 1991 r., I ACr 50/91, Orzecznictwo Sądów Apelacyjnych (dalej OSA) z 1991, nr 3, poz. 15 odmiennie np. J. Mazurkiewicz, „Non omnis moriar. Ochrona dóbr osobistych zmarłego w prawie polskim”, Wrocław 2010, dostępna również online, [dostęp: 02.02.2016 r.], tutaj.

[4] Por. P. Jóźwiak, „«De mortuis aut bene, aut nihil» (O zmarłych należy mówić dobrze albo wcale). Prawnokarna ochrona czci osoby zmarłej (postulaty de lege ferenda)”, Edukacja Prawnicza z 2008, nr 12; zagadnienie to już przed wojną było przedmiotem dyskusji np. STR. Glaser, „Znieważenie pamięci zmarłego”, Głos Sądownictwa z 1937, nr 2, str. 100 i n.

[5] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 1968 r., I CR 252/68, OSN z 1970, nr 1, poz. 18.

[6] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2009 r., I CSK 346/08, OSN z 2010, nr 3, poz. 48.

[7] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 czerwca 1992 r., I ACr 190/92, Wokanda z 1998, nr 12, str. 33; M. Pyziak-Szafnicka Małgorzata, [w:] „Kodeks cywilny…”, op. cit., komentarz 98 do art. 23.

[9] Tekst jednolity Dz.U. z 2011, Nr 118, poz. 687 ze zm.

[10] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 1980 r., II CR 88/80, Legalistr.

[11] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2009 r., I CSK 346/08, OSN z 2010, nr 3, poz. 48; K. Matuszewski, „Pamięć i kult osób zmarłych …”, op. cit., str. 1086-1087; M. Pyziak-Szafnicka Małgorzata, [w:] „Kodeks cywilny…”, op. cit., komentarz 98 do art. 23; A. Szpunar, „O ochronie pamięci osoby zmarłej”, Palestra 1984, nr 7–8, str. 1 i n.

[12] M. Pyziak-Szafnicka Małgorzata, [w:] „Kodeks cywilny…”, op. cit., komentarz 98 do art. 23.

[13] Wyrok SN z dnia 12 lipca 1968 r., I CR 252/68, OSNCP 1970 nr 1, poz. 18.

[14] M. Pyziak-Szafnicka Małgorzata, [w:] „Kodeks cywilny…”, op. cit., komentarz 98 do art. 23; A. Szpunar, „O ochronie pamięci osoby zmarłej”, Palestra 1984, nr 7-8, str. 1 i n.

[15] A. Rogacka-Łukasik, „Naruszenie dóbr osobistych w Internecie oraz ich ochrona na podstawie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną”, Roczniki Administracji i Prawa. Teoria i Praktyka. Rok XII, str. 247-250.

[16] Por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 r., III CKN 33/97, OSN z 1997, nr 6-7, poz. 93; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28 sierpnia 1996 r., I ACr 341/96, OSA z 1997 nr 7-8, poz. 43.

[17] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2010 r., V CSK 19/10, OSN – Zbiór dodatkowy z 2011, nr B, poz. 37.

[18] A. Szpunar, „Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową”, Bydgoszcz 1999, str. 104; J. Wierciński, „Niemajątkowa ochrona czci”, Warszawa, str. 104-107.

[19] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 kwietnia 2000 r., I ACa 1455/99, Orzecznictwo Sadów Apelacyjnych z 2001, z. 5, poz. 27.

[20] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1989 r., II CR 419/89, Orzecznictwo Sadów Polskich i Komisji Arbitrażowych (dalej jako OSPiKA) z 1990 nr 11, poz. 377.

[21] J. Sieńczyło-Chlabicz, „Prawo do ochrony sfery intymności jednostki”, PiP 2004, z. 11, str. 44.

[22] Tak też Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 3 kwietnia 1997 r., I ACr 19/94, niepublikowany.

[23] Tak też wyrok Sąd Najwyższego z dnia 11 marca 1986r., I CR 4/86, OSPiKA 1987, z. 7, poz. 86.

[24] Por. uchwała składu 7 Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 1993 r., I PZP 28/93, OSN z 1994 nr 1, poz. 2.

[25] Tak też Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 12 kwietnia 1995 r., I C 1178/93, orzeczenie z bazy danych Centrum Monitoringu i Wolności Prasy.

[26] M. Pyziak-Szafnicka Małgorzata, [w:] „Kodeks cywilny…”, op. cit., komentarz 98 do art. 23.

[27] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 19 października 1995 r., I A Cr 328/95, orzeczenie z bazy danych Centrum Monitoringu i Wolności Prasy.

[28] Por. wyrok Sąd Najwyższego z dnia 11 marca 1986r., I CR 4/86, OSPiKA 1987, z. 7, poz. 86.

[29] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 czerwca 1992 r., I ACr 190/92, Wokanda z 1998, nr 12, str. 33.

[30] J. Wierciński, „Niemajątkowa…”, op. cit., str. 104.

[31] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 kwietnia 1995 r., I C 1178/93, orzeczenie z bazy danych Centrum Monitoringu i Wolności Prasy.

[32] A. Szpunar, „Zadośćuczynienie…”, op. cit., str. 146.

[33] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 3 października 2012 r., I ACa 435/12, www.orzeczenia.mstr.gov.pl.

[34] Np.: A. Kopff, „Koncepcja praw do intymności i do prywatności życia osobistego. Zagadnienia konstrukcyjne”, Studia Cywilistyczne, t. XX, Warszawa – Kraków 1972, str. 33; STR. Rudnicki, „Ochrona dóbr osobistych na podstawie art. 23 i 24 k.c. w orzecznictwie Sądu Najwyższego w latach 1985–1991”, Przegląd Sądowy 1992, nr 1, str. 59 – 60; A. Szpunar, „Ochrona dóbr…” op. cit., Warszawa 1979, str. 153.

[35] Wyrok SN z dnia 11 marca 1986 r. , I CR 4/86, OSPiKA 1987, z. 4, poz. 86; podobnie wyrok SN z dnia 12 września 2001 r., V CKN 440/00, OSNC 2002, nr 5, poz. 68.

[36] Np. SN w uchwale składu 7 sędziów z dnia 18 lutego 2005 r. , III CZP 53/04, OSNC 2005, nr 7–8, poz. 114; J. Serda, „Cywilnoprawna ochrona dóbr osobistych w praktyce sądowej” [w:] J. St. Piątowski (red.), „Dobra osobiste i ich ochrona w polskim prawie cywilnym”, Wrocław 1986, str. 453; J. D. Sieńczyło-Chlabicz, „Naruszenie prywatności osób publicznych przez prasę. Analiza cywilnoprawna”, Kraków 2006, str. 254-255, 468; K. Szczygieł, „Charakter prawny sfery intymności”, Wiedza Prawnicza z 2012, nr 4, str. 44-45.

[37] Pyziak-Szafnicka Małgorzata, [w:] „Kodeks cywilny…” op. cit., komentarz 114 do art. 24.

[38] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 sierpnia 2012 r., I ACa 1013/11, LEX.

[39] Por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 3 października 2012 r., I ACa 435/12, www.orzeczenia.mstr.gov.pl.

[40] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2004 r., III CK 329/02, OSN 2005, nr 3, poz. 48.

[41] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2004 r., III CK 329/02, OSN 2005, nr 3, poz. 48.

[42] Por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 kwietnia 1997 r., I ACa 148/97, Wokanda 1998 nr 4, str. 40.

[43] Por. J. Wierciński, „Niemajątkowa…”, op. cit., str. 103.

[44] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2009 r., I CSK 346/08, OSN 2010, nr 3, poz. 48.

[45] Dziennik Opinii Krytyki Politycznej, [dostęp: 02.02.2016 r.], dostęp tutaj.

[46] wPolityce.pl, „Córka Kapuścińskiego przegrała proces wytoczony za książkę o ojcu”, [dostęp: 02.02.2016 r.], dostęp tutaj.