Źródło do genealogii: widokówka wysłana przez przodka

Źródło do genealogii
Pocztówka reklamowa Piaseckiego, fot. ANK

Niestety coraz szybciej w zapomnienie odchodzą karty pocztowe. W swoich domowych archiwach posiadamy takie pocztówki, widokówki czy karty pocztowe. Są one zarówno świadectwem poprzedniej epoki, jak i świetną kopalnią wiedzy o naszych przodkach. A szczególnie o ich aktywnością poza domem rodzinnym. Czego możemy się z nich dowiedzieć o naszych krewnych?

Tym razem postanowiłam podzielić się z czytelnikami własną historią rodzinną, w której tle będą jakże piękne karty pocztowe. W naszym domu znajduje się zbiór takowych – chętnie i często oglądany – z uwagi na ciekawe miejsca odwiedzane przez przodków. Te dzisiaj zmieniły już nieodwracalnie swoje oblicze. Zbiór ten jednak jest podwójnie ważny – i ze względu na widoki i miejsca uwiecznione na pocztówkach, ale także z uwagi na treść kart pocztowych i te informacje, które o naszych krewnych możemy wyczytać poza zdawkowymi pozdrowieniami. W historii rodziny Fischerów opowieść ta to także historia własnych wydawanych przez tę rodzinę pocztówek krakowskich i tatrzańskich.

Źródło do genealogii: Historia pocztówki

Z żalem trzeba skonstatować, że coraz rzadziej wysyłamy karty pocztowe. Przypomnijmy, iż ich historia zaczęła się w XIX wieku, a dokładnie w 1865 roku. Za pomysłodawców pocztówki uważamy dziś dwóch panów – poczmistrza berlińskiego Heinricha Stephana i profesora Uniwersytetu Wiedeńskiego Emanuela Hermanna. Obaj niemal w tym samym czasie wystąpili z propozycją wysyłania kart pocztowych – szybszych i tańszych od tradycyjnych listów. I oczywiście, jak zawsze w przypadku czegoś nowego i nieznanego, pocztówka związana była ze skandalem. Bo cóż to za maniery, aby w tak widoczny dla wszystkich sposób, nielicujący z tajemnicą korespondencji, przesyłać informacje dla rodziny na otwartej i dostępnej dla wszystkich oczu karcie pocztowej. Pomimo braku prywatności, w ciągu pierwszych 3 miesięcy „życia” pocztówki wysłano ją ponad… 3 miliony razy! Ale jeszcze długo podręczniki savoir-vivre’u jasno formułowały, że przesyłanie pocztówek przystoi co najwyżej młodzieży, w żadnym wypadku ludziom dobrze wychowanym czy z tzw. towarzystwa.

Źródło do genealogii

Rodzina na pocztówce, fot. ANK

Pierwsze karty pocztowe nie zawierały żadnych fotografii czy ilustracji. Przypominały bardziej nasze dzisiejsze czyste blankiety kart pocztowych, choć i te obecnie posiadają rysunki i elementy graficzne. Pierwsza karta korespondencyjna posiadała z jednej strony miejsce na adres, z drugiej puste miejsce na wpisanie treści. Dopiero w późniejszym okresie karty pocztowe stają się pocztówkami, czy precyzyjniej widokówkami – i posiadają przedstawienie miejsca, z którego są wysyłane lub rysunek adekwatny do okazji. Tym samym zawęża się miejsce na wiadomość, bo sam widok staje się zasadniczą częścią tego przekazu. Na tych pocztówkach czasem mieści się zdanie lub dwa, niekiedy drobnym
pismem próbowano zmieścić nieco więcej informacji.

Źródło do genealogii: Najstarsza pocztówka ze Śnieżki

Dzisiejsza karta pocztowa to już dwie strony nieco inaczej rozplanowane – ta z widokiem oraz ta z miejscem na adres i krótką treść. I taką pocztówką cieszymy się od 1904 roku. To też czas, w którym wydawano w Warszawie pierwsze czasopismo dla miłośników tej formy korespondencji – pt. Listek. Pismo ilustrowane poświęcone pocztówkom. Jedne z najstarszych polskich pocztówek, choć trudno tu z historycznego punktu widzenia mówić wtedy o Polsce, to pocztówki z Karkonoszy i ich najwyższego szczytu – Śnieżki. Datujemy je na ok. 1873 rok. Dzisiaj szerokie grono zbieraczy i badaczy kart pocztowych zwanych filokartystami gromadzi piękne zbiory, wydaje albumy i reprinty najstarszych pocztówek, organizuje wystawy, pokazując tym samym, że eksponaty te są zarówno pięknym przedmiotem artystycznym, jak i znakomitym źródłem historycznym.

Autorka: Iwona Fischer.

To tylko 40% pełnej treści artykułu. Cały tekst dostępny jest w miesięczniku genealogicznym More Maiorum 7(78)/2019, który można bezpłatnie pobrać poniżej