[recenzja] „Śladami zapomnianych bohaterów”

Swego czasu byłem jednym z czytelników bloga Mateusza „Biszopa” Biskupa, prowadzącego zapiski z „granitowego miasta”. Wiedząc czego się spodziewać, z tym większą przyjemnością zasiadłem do przeczytania trzeciej już części zebranych esejów historycznych o bardziej lub mniej zapomnianych bohaterach, którą podobnie, jak eseje na blogu, przeczytałem jednym tchem.

Ta atrakcyjnie wydana i poręczna pozycja składa się z czterdziestu dwóch krótkich, acz treściwych esejów o ludziach, którzy swym męstwem i bohaterstwem zasłużyli sobie na wspomnienie, a być może przypomnienie i pamięć. Każdy z tekstów zbudowany jest w podobny sposób. Na wstępie mamy swego rodzaju wprowadzenie, będące zachęcającym wyciągiem z późniejszej, rozbudowanej części rozprawy na temat danej postaci i wydarzeń z nią związanych.

Autor opiera się na ogólnodostępnych źródłach, na publikacjach książkowych, internetowych oraz na (nie)sławnej Wikipedii. Mateusz Biskup posługuje się nią jednak z wyczuwalnym dystansem, potwierdzając zawarte w niej informacje, co można dostrzec w trakcie czytania. Porównując notki umieszczone w internetowej encyklopedii z pracą autora mogę stwierdzić, że często wykorzystywał z Wikipedii zwyczajnie zdjęcia, których w jego książce jest wiele. „Biszop” w swoich tekstach zaskakiwał mnie często bardzo pozytywnie. Przykładem tego jest odnalezienie przez autora informacji, o tworzonej na bieżąco w trakcie ucieczki, mapie załogi ORP „Orzeł” z jej zabawnymi nazwami, o której nic nie wiedziałem, a wstyd się przyznać, bo parę lat temu byłem bardzo zainteresowany historią tego okrętu podwodnego.

sladami

Wybór bohaterów publikacji jest mocno subiektywny. Autor nie mógł i nie musiał od tego uciec, ponieważ nie jest historykiem z wykształcenia i nie musiał podlegać pewnym zobowiązaniom z tego wynikających. Nie mogę jednak o tym nie wspomnieć. Bohaterowie jego pracy są tylko z szeroko rozumianego świata Zachodu. Odnajdziemy wśród nich Amerykanów, Fina, Polaków, Brytyjczyków, Niemca, Japończyków, nie znajdując przedstawicieli innych, być może antagonistycznych kręgów kulturowych, czego mi bardzo brakowało. Bohaterowie jego esejów również nie są do końca zapomniani, zdecydowaną większość ogół ludzi (przeciętnie wykształcanych) zna, co nie zmienia faktu, że udało mu się mnie zaskoczyć na przykład osobą „Szamana”, sławnego kapitana transatlantyków. Mateusz Biskup pozwolił sobie też na „dofabularyzowanie” na przykład historii „Alana”, bowiem skąd autor mógł wiedzieć, że Jan Kryst chwilę przed wystrzałem powstrzymywał kaszel? Być może akurat wtedy nie miał z nim problemów?

W każdym razie warto poszerzyć domową biblioteczkę o tę pozycję, ponieważ przykuwa uwagę i niesamowicie wciąga. Autor odświeża nam wiele informacji i inspiruje do własnych poszukiwań.

Książka „Śladami zapomnianych bohaterów” ukazała się nakładem wydawnictwa Vesper w 2014 r.


Autor: Paweł Szablewski