Co napisać w liście do nieznanego krewnego? [przykład i formularz]

fot. Alan Jakman

Pisząc po raz pierwszy do osoby, która może być naszym krewnym, genealog często zastanawia się, jakie informacje zawrzeć w liście, e-mailu. Trzeba bowiem zrobić to w taki sposób, aby wzbudzić zaufanie adresata.

Osoby, do których napisze badacz rodzinnych dziejów, na pewno nie spodziewają się takiej wiadomość od kogoś, mimo wszystko obcego. Tym bardziej jeśli podajemy się za krewnego adresata. W dobie sposobów „na wnuczka”, może istnieć obawa, że chcemy kogoś oszukać.  A przecież nasze intencje są dobre – jednak to musimy jeszcze udowodnić, aby przekonać do siebie naszego adresata.

Co zawrzeć w liście?

Podajemy więc przykład listu, który do swoich potencjalnych krewnych od lata wysyła p. Maciej Saryusz-Romiszewski:

Szanowni Państwo,

Z racji moich prywatnych zainteresowań historią rozpocząłem prace nad opracowaniem “Dziejów rodziny ROMISZOWSKICH/ROMISZEWSKICH/ROMASZEWSKICH/ROMUSZEWSKICH, herbu JELITA, przydomku SARYUSZ “.

Pierwsze moje kroki kieruję do osób noszących to nazwisko. Stąd mój list do Państwa i prośba o pomoc oraz współpracę. Chciałbym uzyskać możliwie szczegółowe informacje o poszczególnych gałęziach tej rodziny (o przodkach i osobach żyjących współcześnie).

Oto kilka zagadnień, które mnie interesują:

—  Dane biograficzne, a więc daty, miejsca i instytucje, związane z życiem Państwa i Państwa bliskich.

Aby to usystematyzować, przygotowałem załączony formularz, o wypełnienie którego bardzo proszę. Na wzór przesyłam formularz wypełniony przeze mnie, a dotyczący mojej „gałązki” rodziny. Na odwrocie formularza proszę zamieścić informacje o posiadanych materiałach źródłowych dotyczących osób i wydarzeń sprzed 1945 roku (zestawienie: opis zdjęć, dokumentów, pamiętników – to już historia), a także o innych „liniach” Państwa krewnych (np. o rodzeństwie, rodzeństwie rodziców, dziadków).

— Kolejne interesujące mnie fakty, to adresy (kontakty, chętnie e-mail) do innych krewniaków.

Wiem, że niektórych członków naszej rodziny los rzucił na obczyznę (m in. do Anglii, Rosji, Stanów Zjednoczonych), proszę również o adresy do korespondencji z nimi.

— Bardzo chciałbym nawiązać kontakt z osobami, które być może podejmowały wcześniej podobne poszukiwania (tworzyły genealogię własnej gałęzi rodziny) lub wiedzą coś ciekawego o historii rodu.

— Kolejny temat, to osoby noszące powyższe nazwisko „po mężu” czy „ojczymie”. W tym przypadku proszę o informacje o przodkach zarówno „rodzonych”, jak i „przybranych”.

— Często, na skutek przekłamań w dokumentach pojawiały się nowe „pokrewne” pisownie nazwiska. Można tu wspomnieć REMISZOWSKICH, czy REMISZEWSKICH. W tym ostatnim przypadku dochodzi jeszcze istnienie innych rodzin o tym samym nazwisku: REMISZEWSKICH herbu PRUS i POBÓG (są to rodziny bardzo liczne, z „jelitczykami” niespokrewnione i pojawia się kłopot rozróżnienia, gdyż dziś często nie ma już świadomości przynależności do danego herbu czy rodu). Nieraz się zdarzało, że ktoś pisze swoje nazwisko np. REMISZEWSKI, podczas gdy jeszcze jego dziadek nazywał się ROMISZOWSKI. Wiele takich sytuacji powstało na skutek pomyłek urzędników, które nie zostały w porę sprostowane.

Jeśli Państwu znane są takie przypadki proszę o ich opisanie (i w miarę możności adres do takich REMISZEWSKICH, niewątpliwie naszych krewnych).

W formularzu, w przypadku informacji, co do których nie macie Państwo pewności, proszę o umieszczenie znaku (?), jeśli czegoś Państwo nie wiecie, proszę o pozostawienie pustych miejsc.

Wiele spraw po latach może być niejasnych, zwłaszcza te przekazane tylko w ludzkiej pamięci, w miarę możliwości podejmę trud zweryfikowania tych danych.

Do korespondencji ze mną proszę wykorzystać załączoną kopertę. W każdej sytuacji (także jeśli Państwo nie zechcecie mi pomóc) proszę o odpowiedź, obiecuję, że w takim przypadku nie będę Państwa więcej niepokoił, chcę mieć jednak pewność, że mój list do Państwa dotarł.

Zdaję sobie sprawę, że proszę o wiele, zajmując Państwu czas i wymagając sporego zaufania do mojej  osoby (bądź co bądź nieznanej ). Zobowiązuję się do niepublikowania pozyskanych danych, bez Państwa zgody (wyrażonej na piśmie).

Jestem przekonany, że bez Państwa pomocy moje starania skazane są na niepowodzenie, gdyż w wielu przypadkach możecie Państwo stanowić  jedyne dostępne źródło podstawowej informacji. Aby ta praca miała jakikolwiek sens, musi być to dzieło wspólne, „rodzinne”.

Będzie mi bardzo miło, jeśli Państwo zechcecie nawiązać kontakt ze mną. Ja, ze swej strony, obiecuję dzielić się (z osobami zainteresowanymi) wynikami mojej pracy.

Łączę wyrazy szacunku,

Maciej Saryusz-Romiszewski
Adres
E-mail

O formularzu

Do listu zawsze dołączony jest formularz – jeden wypełniony przez nadawcę, drugi do wypełnienia przez odbiorcę. Dzięki temu potencjalny krewny dostanie informacje o naszych przodkach, co na pewno zwiększy zaufanie do nas, bo nie tylko prosimy o dane, ale sami dzielimy się swoją wiedzą. Dodatkowo stanowi on wzór do tego, jak formularz powinien zostać wypełniony.

Formularz – w pliku Excel, można pobrać tutaj.

List i formularz nadesłany przez p. Macieja Saryusza-Romiszewskiego

Alan Jakman

Pomysłodawca powstania periodyku More Maiorum. Od ponad 9 lat interesuje się genealogią. W tym czasie ustalił, że jego przodkowie byli niemieckimi kolonistami sprowadzonymi najprawdopodobniej do wyrębu lasów w połowie XVII w. w okolice Gór Orlickich. Publikuje artykuły dotyczące historii rodzinnego miasta w portalu bielsko.biala.pl.