Czy mamy w sobie geny Piastów?

fot. Wikimedia Commons

Ile Piasta w Polaku, a ile Polaka w Piaście? Czy żyją wśród nas potomkowie Piastów? Niedługo poznamy wyniki badań rodziny królewskiej, które mogą wstrząsnąć nie tylko środowiskiem historycznym i  genealogicznym, ale również genetycznym.

W 2013 ogłoszono nowy projekt badawczy pod kierownictwem prof. dr. hab. Marka Figlerowicza, który ma na celu zbadanie genetycznej przeszłości naszego narodu. W ramach tych badań realizowanych przez Poznańskie Centrum Archeogenomiki zostanie zanalizowanych łącznie ok. 200 próbek z Polski pobranych z cmentarzy i krypt. Projekt ten, poza odpowiedzeniem na pytania związane z początkami naszej pierwszej dynastii, dostarczy ważnych materiałów historykom do dalszych dyskusji na temat teorii auto- i allochtonicznej.

Światem rządzą wnuki Piastów

Większość Polaków nie jest w stanie udowodnić genealogicznego pochodzenia od Piastów – choć, co ciekawe, takim pochodzeniem może wykazać się prawie każdy prezydent Stanów Zjednoczonych. W przeszłości wielu osadników wywodziło się z brytyjskiej arystokracji, która wśród przodków często miała członków rodziny królewskiej (ze względu na liczne małżeństwa międzydynastyczne każdy brytyjski monarcha tamtych czasów pochodzi od Piastów). Królewska krew prezydentów Stanów Zjednoczonych zaintrygowała nawet urodzonego w Ameryce finansistę i dziennikarza Harolda Brooksa-Bakera, który wysnuł na ten temat własną teorię.

Według Brooksa-Bakera wyborami w Stanach Zjednoczonych rządziła zasada największej królewskości – kandydat, który miał największy procent pochodzenia od europejskich władców, zawsze obejmował urząd prezydencki. Dla poparcia swojej tezy przywoływał liczne przykłady, takie jak np. wybory między Ronaldem Reaganem (potomkiem króla Anglii Edwarda III) a Walterem Mondale’em, który, jak argumentował Brooks-Baker, nie miał królewskich przodków, a jego przegrana potwierdzała nieuświadomione upodobania amerykańskiego demosu. Przewidywania zachwiały się, gdy twórca teorii założył na podstawie swoich wyliczeń, że w 2004 roku wybory wygra Jan Kerry, który miał więcej królewskiego pochodzenia od Jerzego Busha. Tego samego roku Harold Brooks-Baker umarł, a nowe teorie chcące zajrzeć w głąb misterium amerykańskiej demokracji zaczęły krążyć wokół innych parametrów, takich jak wzrost kandydatów i długość nazwiska.

Autor: Eryk Jan Grzeszkowiak

Więcej informacji na temat testów DNA i ich genealogicznego zastosowania mogą Państwo znaleźć na stronie www.genealogiagenetyczna.com – pierwszym polskim blogu poświęconym genealogii genetycznej.

[notification type=”alert-warning” close=”false” ]To tylko 30% artykułu. Cały tekst dostępny jest w More Maiorum 5(52)/2017, który można bezpłatnie pobrać poniżej[/notification]