Akta najnowsze z lat 1945–1990, czyli nowe pole badawcze dla historyka rodzinnego

Fragment karty personalnej/ fot. ANK

Czy podanie z lat 50. XX w. o przyznanie protezy ręki czy kuli może być dla genealoga przydatne? Oczywiście! Tak, jak i dzisiaj, osoby w tamtym czasie, musiały aplikować do urzędów o przyznanie świadczeń zdrowotnych czy socjalnych. Jakie jeszcze dokumenty powojenne znajdziemy w archiwach?

Samo podanie może nie jest żadnym rarytasem, ale do niego zwykle jako wyjaśnienie dołączone są życiorysy lub informacje wspomnieniowe, że ta utracona ręka czy niesprawna noga to konsekwencja udziału w kampanii wrześniowej, pobytu w obozie koncentracyjnym, ciężkiej pracy na robotach w Niemczech czy innej życiowej sytuacji. Ten jeden, jakże drobny przykład pokazuje, że zgromadzone w archiwach państwowych akta najnowsze mogą być kopalnią wiedzy o rodzinie, poszukiwanej z zapałem przez genealogów. Dodajmy kopalnią z wielkimi i wciąż nieodkrytymi złożami informacji.

Archiwa państwowe gromadzą materiały archiwalne z wszystkich epok historycznych od głębokiego średniowiecza do czasów współczesnych włącznie. Dobierając źródła historyczne, archiwiści kierują się wieloma kryteriami. Jednym z nich jest przydatność archiwaliów do badań dla zróżnicowanej grupy zainteresowanych historią osób. Myślimy tu zarówno o historykach, historykach sztuki, socjologach, antropologach, politologach, historykach medycyny czy prawa, regionalistach, jak i o rosnącej w liczbę i niezwykle zaangażowanej w badania grupie, jaką są historycy własnych rodzin, czyli genealodzy. To, w mojej ocenie, badacze szczególni. Zwykle są to amatorzy bez historycznego przygotowania do prowadzenia poszukiwań. Posiadają jednak ogromna chęć uzyskania wiedzy o swojej rodzinie, ogromny wkład emocjonalny, cierpliwość i bezkompromisowe odkrywanie kolejnych miejsc związanych z bliskimi. Te cechy stawiają genealogów w grupie najbardziej zdeterminowanych i niezwykle skutecznych poszukiwaczy źródeł historycznych.

Genealogia ma swoją historię. Badacze zaczęli pracę ze źródłami historycznymi od akt metrykalnych – to dobry i uzasadniony wybór. Akta metrykalne, zwłaszcza metryki urodzenia i akta zgonu, dają pewną ramę – zamknięcie historii pojedynczego człowieka w konkretnych datach. Kolejnym naturalnym etapem będzie wypełnienie tej ramy informacjami – tymi oczywistymi o kolejnych etapach nauki, pracy, małżeństwie, posiadanym potomstwie, podjętej pracy zawodowej, aktywnościach społecznych czy politycznych, ale również tymi zdeterminowanymi losami ojczyzny – opisami wojennych i powojennych przeżyć, represji niemieckich, sowieckich czy komunistycznych.

Jakie dokumenty znajdziemy w archiwum?

Pracując w Archiwum Narodowym w Krakowie w oddziale akt najnowszych, bardzo rzadko doświadczam wizyt genealogów. Zdecydowanie ta część zbiorów jeszcze nie została przez nich odkryta. A szkoda! Bo mamy do zaoferowania bardzo wiele! Aby rozpowszechnić wiedzę o dokumentach najnowszych i ich przydatności w badaniach rodzinnych, w kolejnych numerach More Maiorum będę publikować artykuły związane z tym obszarem.

> Kennkarta Eugenii Janczewskiej z okresu okupacji z 1943 roku, ANK zespół akt 29/704 Przedstawiciel Rejonowy Rządu Tymczasowego do Spraw Ewakuacji w Nowym Sączu/ fot. ANK

Z uwagi na ramy czasowe wstępny i krótki opis najnowszych archiwaliów trzeba zacząć od akt wytworzonych po roku 1945, czyli w okresie tuż po wyzwoleniu, kiedy jeszcze echa wojny i ślady okupacji głęboko determinowały życie Polaków. To właśnie z tego czasu posiadamy najwięcej informacji o losach wojennych, o poniesionych szkodach, utracie majątku, bliskich, o konieczności zmiany miejsca zamieszkania.

Lata powojenne to też początek nowej politycznej rzeczywistości – wybory do władz państwowych, referendum ludowe z 1946 roku, nacjonalizacja, upaństwowienie prywatnych dotąd przedsiębiorstw, likwidacja sektora prywatnego, reforma rolna, zmiana światopoglądu, szykany wobec Kościoła katolickiego. Jednakże pomimo tych zmian, ludzie musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości: podejmowali naukę, wyjeżdżali na wczasy, aplikowali o nowe mieszkania, podejmowali pracę zarobkową, leczyli się, płacili podatki. Czasem walczyli z nową władzą, a czasem szli w szeregach jej entuzjastów. Pojawiali się w urzędach, załatwiając swoje życiowe sprawy, w szczególnych przypadkach odwiedzali sądy czy kolegia ds. wykroczeń. Artystycznie czy społecznie nastawiona do życia część społeczeństwa działała w klubach, stowarzyszeniach, związkach, tworzyła dzieła literackie, malarskie czy rzeźbiarskie.

Ta lista aktywności nie jest ani kompletna, ani zamknięta – ważne jest to, że za wszystkimi tymi działaniami szła… biurokracja. To właśnie te dokumenty możecie Państwo dzisiaj znaleźć w archiwach państwowych. Mówimy tu o ogromnej liczbie źródeł (w tym wypadku przede wszystkim pism urzędowych), dotyczących m.in. meldunku, protokołów egzaminów szkolnych, świadectw pracy, list pracowników, deklaracji podatkowych, orzeczeń sądowych czy członkostwa w stowarzyszeniach i związkach.

Autorka: Iwona Fischer (Archiwum Narodowe w Krakowie)

 

 

Do przeczytania pozostało jeszcze 70% treści. Cały artykuł dostępny jest w More Maiorum 12(59)/2017, który można bezpłatnie pobrać poniżej: